Muzyka


Arleta Dobrowolska 2010-06-04


Kompletnie nie mam pojęcia o czym pisać. Mój ulubiony pisarz powiedział, że aby coś napisać trzeba usiąść, a pomysł sam się nasunie. Chyba działa to tylko na niego.

Ostatnio często się zastanawiam czy muzyka jakoś wpływa na nasze zachowanie. Próbowałam to badanie przeprowadzić na sobie, ale co dzień zmieniam rodzaj muzyki, kręcę się w kółko wokół dwóch rodzajów: metalu i rocka. Od czasu do czasu trafi się gdzieś w mojej kolekcji jakaś nastrojowa muzyka, ale to raczej niespotykane.

Po kilku dniowej obserwacji samej siebie, stwierdzam, że można się zmienić przez muzykę. Obserwowałam też moją sąsiadkę, zawsze była taka spokojna i w ogóle, a teraz przerzuciła się na rap, albo coś w tym rodzaju i zmieniła się.

Kolejny tydzień zamyśleń, czy to dobrze? Doszłam do wniosku, że tak pół na pół i dobrze i źle. W sumie to dobrze jest mieć swojego idola, chociażby po to aby coś lubić. Z naśladowaniem czasami są kłopoty.

Ja aktualnie trochę podłapuję od Sharon z Within Temptation. Zespół zarąbisty. Dziewczyna ma świetny głos. Każdemu polecam. Zwłaszcza piosenkę Pt. „Memories”, albo inne. Każda jest wspaniała. Z takich zespołów w ucho wpada Parmore zwłaszcza „Ignorance” . Ci co słuchają hard rocka może im się spodobać piosenka „Shut me up” MSI.

Ciekawi mnie jak niektórzy ludzie mogą wytrzymać bez muzyki. Ja bym tak nie mogła. Muzyka jest praktycznie nieodłączną częścią mnie i nie wiem jak można bez niej żyć. Nie wyobrażam sobie tego. Byłoby tak cicho i w ogóle. Nawet bogowie mieli swoich grajków, którzy umilali im żywot w chmurach, a raczej na górze.