Pismo uczniów gimnazjum w Dobrzyniu nad Wisłą
Piątek, 20 października 2017 - 10:53
Strona tytułowa
Artykuły

« Poprzedni Następny »


Zmierzch


Paulina Śliwińska 2009-03-28


Troszkę się ostatnio rozleniwiliśmy, ale wiosna idzie (już chyba naprawdę!), więc wybaczcie. Obiecuję jednak, że się poprawię. Na ostatnim spotkaniu ‘Nawojki’ Pan Andrzej zachęcał do opisywania rzeczy, które lubimy tzn. książek, filmów i to w taki sposób, w jaki opowiadamy o nich koleżankom. Spróbuję więc to uczynić.

Jakiś czas temu (chyba w styczniu) na ekrany polskich kin wszedł film o tytule ‘Zmierzch’. Słyszałam już o nim wcześniej i wiem, że został nakręcony na postawie książki, którą napisała Stephanie Meyer. Chciałam na niego iść, ale jakoś się nie złożyło. Stwierdziłam, że to może dobrze, że najpierw przeczytam książkę, a potem obejrzę ekranizację. Przynajmniej będę miała jakieś porównanie.

Cieszę się, że tak zrobiłam. Książka jest niezwykle wciągająca. Opowiada o nastoletniej Belli, która przeprowadza się do swojego taty, gdyż rozwiódł się z jej matką jakiś czas temu. Dziewczyna niezbyt cieszyła się z tej zmiany. Przyzwyczajona była do ciepła i słońca, a w Forks, w którym mieszkał jej tata brakowało i jednego, i drugiego.

Jako że Forks jest mały miasteczkiem przybycie dziewczyny było wielką sensacją. Bella sama dobrze wiedziała o tym, że jest ‘nijaka’ i do tego była bardzo niezdarna. Z tego właśnie powodu wcześniej nigdy nie miała zbyt wielkiego powodzenia. Zmieniło się to jednak, gdy przybyła do nowej szkoły. Kilku chłopców otwarcie zaczęło ją adorować, reszta patrzyła z zaciekawieniem.

Już pierwszego dnia w szkole zauważyła rodzinę Cullenów. Wyróżniali się. Byli niesamowicie bladzi, ale zarazem piękni. Jej uwagę przyciągnął szczególnie Edward. Może dlatego, że akurat był bez pary, a może dlatego, że nawet wśród swojego rodzeństwa wydawał się być wyjątkowy...?

Koleżanki opowiedziały Belli całą historię Cullenów. Przeprowadzili się oni kilka lat temu. Wszyscy byli adoptowani. Rosalie była z Emmettem, Alice z Jasperem. Tylko Edward był sam. Dziewczyny twierdziły, że jest nie do zdobycia, ponieważ na nikogo nie zwracał uwagi. Bella dużo o nim myślała, ale nie robiła sobie nadziei. Wchodząc do klasy biologicznej zauważyła, że chłopak również tam jest. Nie dość, że byli teraz w jednej grupie to jeszcze musieli razem usiąść, bo nigdzie nie było wolnego miejsca. Oczy chłopaka były wręcz czarne. Kiedy nasza bohaterka usiadła obok niego strasznie się spiął i zacisnął dłonie w pięści. Bella nie wiedziała o co mu chodzi. Na koniec lekcji zerwał się kilka sekund przed dzwonkiem i dosłownie wybiegł z klasy.

Dziewczyna dużo o tym myślała. Sądziła, że chłopak jej nienawidzi, nie wiedziała tylko czemu. Jej podejrzenia sprawdziły się, gdy poszła do sekretariatu. Zobaczyła tam Edwarda, który próbował nakłonić sekretarkę, ażeby przydzieliła go do innej grupy na biologii.

Bardzo się zdziwiła, gdy jakiś czas później Edward zaczął z nią rozmawiać. Zauważyła, że kolor jego oczu się zmienił. Teraz były złote. Spędzała z nim coraz więcej czasu. Ich znajomość przypieczętował pewien incydent, który miał miejsce w pobliskim mieście. Otóż Bella była tam z koleżankami, ale w pewnym momencie się rozdzieliły na trochę. Zrobiło się ciemno, dziewczyna się zgubiła. Miasta bywają niebezpieczne. Wiedziała o tym bardzo dobrze. Zawsze miała pecha i tym razem nie było inaczej. Zaczepiło ją kilku chłopaków. Już miała uciekać kiedy zza zakrętu wyłoniło się srebrne Volo Edwarda.

Zabrał ją na kolację, koleżanki wróciły do domu same mocno zaszokowane zachowaniem Edwarda. Podczas kolacji chłopak wyjawił dziewczynie swój sekret: słyszał myśli wszystkich osób. Wszystkich z jednym wyjątkiem. Z wyjątkiem Belli. Moim zdaniem zareagowała na to bardzo spokojnie. Ja byłabym w głębokim szoku. Ona zaś zapytała czy to z nią jest cos nie tak. Chyba właśnie tym ujęła Edwarda. Nie przejmowała się, że ma od nadludzkie zdolności. W ogóle jej to nie obchodziło.

Od tego czasu bardzo dużo rozmawiała z Edwardem. Zadawała mu wiele pytań. W końcu odkryła, że nie jest człowiekiem. Jest wampirem. Wiedziała, że jest w nim zakochana i według niej nie była to żadna przeszkoda. Chłopak opowiedział jej swoją historię. Wyjaśnił czemu zachowywał się tak dziwnie pierwszego dnia, czemu miał takie ciemne oczy. Krew Belli pachniała dla niego strasznie kusząco, a tego dnia akurat był strasznie głodny. Jej krew była dla niego ‘najlepsza odmianą heroiny’. Kochał ją, a pożądał jej krwi. Musiał się niezwykle hamować. Nie mógł sobie pozwalać na zbyt wiele.

Jednak sielanka nie może trwać wiecznie. Chociaż rodzina Cullenów była swojego rodzaju wegetarianami, bo nie żywili się ludzką krwią, to nie wszyscy byli tacy jak oni. Alice, która miała wizje, zobaczyła, że w ich okolicę przybędzie troje wampirów  (Laurent, Victoria oraz James). Niby przyjaźnie nastawionych, ale nie dadzą radę oprzeć się smakowitej krwi Belli. Największą chęć miał Jemes. Nie chciał odpuścić.

Cullenowie wiedzieli, że dziewczyna jest w wielkim niebezpieczeństwie. Trzeba było zacząć działać. Jasper i Alice pilnowali dziewczyny. James jednak był podstępny. Udał, że porywał matkę Belli i kazał jej przyjść do szkoły tańca, w której się kiedyś uczyła. Kazał jej przyjść samej. Bojąc się o mamę, zrobiła to. Okazało się, że jej mama jest bezpieczna, a James użył kasety video z jej dzieciństwa, a by ją zwabić. Dziewczyna nie miała nadziei. Przygotowała się na śmierć.

Książka nie może się jednak skończyć nieszczęśliwie, bo nie byłoby dalszych części. Reszta akcji była już do przewidzenia. Znikąd pojawił się Edward z całą swoją rodziną. James zdążył tylko ugryźć Bellę w rękę. Potem go odciągnięto. Rozerwano go na strzępy i spalono. To jest jedyny sposób na uśmiercenie wampira.

Wszystko skończyło się dobrze. Bella jakiś czas musiała spędzić w szpitalu. Według oficjalnej wersji spadła ze schodów. Wszyscy w to uwierzyli, bo dziewczyna była bardzo niezdarna.
Edward nawet zabrał ją na bal absolwentów. Można by powiedzieć, że to prawdziwy happy end, ale znając takie książki w drugiej części coś pójdzie nie tak.

Podsumowując książka mi się podobała i cieszę się, że najpierw ją przeczytałam, a potem obejrzałam film, bo wyłapałam w nim dużo braków. Owszem, był fajny, ale nie rewelacyjny. Książka jest o wiele lepsza.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Szukaj Pomoc do wyszukiwania
Opublikowane
Archiwum

Uwagi dla redaktora
Wyślij list do redaktora

Kalendarz



Webvoter

Miasto i Gmina Dobrzyń: www.dobrzyn.pl

Dobrzyn upon Vistula


NAWOJKA
Redaktor naczelny:   Wiktoria Jankowska
Webmaster:   Elżbieta Wierzbicka
Współpracownicy:   Klaudia , Dominika, Marta , Wiktoria, Paulina, Aleksandra, Wiktoria, Dominika , Oliwier, Elżbieta, Iga , Igor